Technika jazdy quadem

Quad to bardzo wszechstronny pojazd. Synonimem jego nazwy jest ATV, po angielsku All Terrain Vehicle, czyli w wolnym tłumaczeniu Pojazd na Każdy Teren. Natomiast żeby w pełni wykorzystać jego możliwości, trzeba pamiętać o kilku istotnych aspektach kierowania nim.

Hamowanie silnikiem
Nie ma tu sprzeczności. Choć system hamulców na quadzie jest bardzo skuteczny, nie ma potrzeby jego nadużywania. Zwłaszcza że przypadkowe jednoczesne użycie hamulca i gazu powoduje uszkodzenie, lub zniszczenie paska transmisyjnego odpowiedzialnego za przeniesienie energii silnka do skrzyni biegów, a następnie do kół. Już pierwsze zwolnienie dźwigni gazu (sterowanie nie jest w rączce, tylko pod nią) daje nam obraz jak wygląda hamowanie silnikiem. Jest to bardzo użyteczne przy dłuższych zjazdach, gdzie ciągłe użycie klamki hamulca powodowałoby ból ręki i niewyćwiczonego amatora jazdy. Tu wystarczy odpowiednio dozować gaz, by utrzymać żądaną prędkość.

Balans ciałem
Podhalańskie bezdroża charakteryzują się kamienistością i sporymi nierównościami. Nie jeździmy po Tatrach, tylko po Pogórzu Gubałowskim, więc nie ma obaw że można skądś spaść, natomiast na trasie quada często przechyla na boki. Przy swoistym luzie na siodle i odpowiednim kontrbalansowaniu ciałem, jazda może być nadal komfortowa. Spinając się podczas jazdy i siedząc sztywno na quadzie, pozwalamy pojazdowi bujać nas wraz z nim. Obserwując drogę i odpowiednio zmieniając pozycję na siedzeniu (nie wystarczy się wychylić, trzeba przenosić ciężar ciała na boki) dajemy pojazdowi przechylać się, samemu utrzymując prostą pozycję. Dobrym wyznacznikiem prawidłowego balansu ciałem jest brak konieczności mocnego trzymania kierownicy. Inaczej mówiąc: jeśli musimy „walczyć” z kierownicą, to znaczy że z naszym balansem jest coś nie tak.

Praca gazem
Praca, a w zasadzie jej brak. Oczywiście dźwigienka gazu ma po to swój zakres, żeby z niego korzystać, ale nie należy jej naciskać lub zwalniać zbyt szybko. Wstępnie omówione to było przy hamowaniu silnikiem, ale quad ma na tyle mocy, że nie trzeba mu pomagać gazem. Oznacza to, że jeśli mamy do pokonania rów lub niewielki grzbiet, lepiej jest pozwolić quadowi pokonać go mocą silnika, niż dodawać gazu aby podjechać na nierówność, czy odpuszczać gaz na niewielkim zjeździe. Wtedy nawet lepiej czuć ile koni mechanicznych mamy do dyspozycji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *